post
Technikum informatyczne - czy warto?

Byki w kodzie

Technikum informatyczne - czy warto?

Spis treści

Ten wpis nie posiada podtytułów. Twoja przeglądarka może również nie obsługiwać JavaScript.

Koniec roku szkolnego 2016/2017 to ważny dzień dla wielu osób, przede wszystkim dla uczniów. Wreszcie chwila odpoczynku od pracy domowej, porannego wstawania do szkoły, marudzenia nauczycieli na wyniki w nauce i tak dalej… W zależności od etapu edukacyjnego, w pewnym momencie tego wspaniałego, wolnego czasu rodzą się wątpliwości. Co dalej?

Te pytanie zada sobie wiele osób, zarówno maturzyści, gimnazjaliści, jak i za pewien czas absolwenci szkół podstawowych. Pamiętam jak sam stałem przed wyborem szkoły średniej i nie było to łatwe zadanie. Cytując klasyka:

Co za ponury absurd… Żeby o życiu decydować za młodu, kiedy jest się kretynem?

Będąc jeszcze w gimnazjum zdawałem sobie sprawę, że gdziekolwiek nie pójdę, będzie trudno - wszak to kolejny poziom nauczania, coś co pozwoli mi zdobyć nową wiedzę. Ostatecznie wybór padł na technikum informatyczne w mieście położonym nieopodal mojej rodzinnej miejscowości. Byłem przerażony tym faktem: co jeżeli nie podołam z matematyką, może przedmioty zawodowe będą mnie nie interesowały, albo nie zdam do kolejnej klasy? Takie uczucia, mimo że są cykliczne (chociażby przed maturą czy innym, ważnym wydarzeniem w życiu) są bardzo szczere. Udało mi się jednak przebrnąć przez ostatnie cztery lata całkiem gładko i uważam, że technikum było bardzo dobrym wyborem. Wpis ten można potraktować jako formę bazy wiedzy o technikum, postaram się odpowiedzieć na najczęściej pojawiające się pytania.

Technikum jako szkoła średnia

Technikum informatyczne pozwala na zdobycie tytułu technika informatyka, na którego (na dzień dzisiejszy) składają się trzy kwalifikacje:

  • E.12: Montaż i eksploatacja komputerów osobistych oraz urządzeń peryferyjnych,
  • E.13: Projektowanie lokalnych sieci komputerowych oraz administrowanie sieciami,
  • E.14: Tworzenie aplikacji internetowych i baz danych oraz administrowanie bazami.

W moim przypadku do egzaminu z kwalifikacji przystępowaliśmy co roku, od drugiej klasy pod koniec roku szkolnego (poza czwartą klasą, gdzie egzamin odbył się w ~styczniu 2017 ze względu na matury). Egzamin teoretyczny składa się z 40 pytań, który rozwiązuje się w ciągu godziny, natomiast egzamin praktyczny jest zbiorem zadań, które należy wykonać przez 150 minut dostępnego czasu. Rzecz jasna osoby posiadające różnego rodzaju zaświadczenia uzyskują dodatkowe minuty. Stąd też pierwsze pytanie: Czy egzaminy z kwalifikacji są trudne? Odpowiedź brzmi: Nie, są łatwe! Egzaminy teoretyczne jesteśmy w stanie zdać (próg to 50%, czyli dwadzieścia poprawnych odpowiedzi) bez bycia uczniem technikum informatycznego. Nie chcę jednak naprowadzić kogoś na złą drogę: w takim przypadku należy trochę się interesować kompami i netem, aby wszystko przebiegło pomyślnie. Z praktyką, gdzie próg zdania egzaminu to 75% jest już trudniej, a szczególnie z E.13 oraz E.14. Tutaj musimy posiadać wiedzę, która jest przekazywana na lekcjach, ale w razie potrzeby jest również dostępna w sieci. Czy jest zatem o co się martwić? Osobiście myślę że dużo zależy od sposobu nauki, a że mój był całkiem skuteczny, to też nie byłem w jakiś sposób przerażony egzaminami.

Należy wspomnieć o tym, że technikum jest szkołą czteroletnią (wkrótce edukacja będzie trwała rok dłużej). Pierwszy rok nauki jest trudny ze względu na dużą ilość przedmiotów. Inaczej jest w liceum, gdzie nie ma zajęć zawodowych. Dalsze klasy są całkiem łatwe, szczególnie jeżeli lubimy wszystko co jest związane z IT. W moim przypadku uczenie się okazało się być ciekawym zajęciem, co poskutkowało pierwszym czerwonym paskiem na świadectwie po 12 latach nauki. Czy zatem naprawdę w technikum jest tak trudno? Nie, o ile będziesz uważnie słuchał(a) na lekcjach i od czasu do czasu robił(a) notatki.

A matematyka? Jestem z niej bardzo słaby(a)! Też tak miałem, ale po pierwszych sprawdzianach okazało się, że mam całkiem niezłe oceny. Strach związany z byciem kulawym z tej kwestii zrobił swoje. :D Matematyka wymaga uwagi niezależnie od wybranej szkoły, więc warto się z niej uczyć. Zdaję sobie jednak sprawę, że nie każdy nauczyciel może wystarczająco wyczerpać lub wytłumaczyć temat z tej dziedziny. Co wtedy? No cóż - np.: w przypadku matematyki sięgałem do nieśmiertelnego Matemaksa, który pozwolił mi na unormowanie mojej wiedzy. Tak robiłem z niemal każdym przedmiotem, w którym nie czułem się pewnie lub chciałem wiedzieć po prostu więcej. Wystarczy odpowiednio szukać i poświęcić chwilę czasu na zagłębienie się w problem.

Wiedza związana z IT a technikum

Technikum z reguły nie daje szansy wyłącznie na zdobycie tytułu technika informatyka. W moim przypadku możliwości było kilka, na przykład działająca całkiem sprawnie akademia CISCO, gdzie można było poszerzać wiedzę z m.in. sieci komputerowych. Za całością stały certyfikaty, które doskonale nadają się jako wpis do CV. Problem z certyfikatami i kwalifikacjami zaczyna się jednak w momencie rozmów o pracę, a nawet podczas zwykłych pogadanek. W teorii mamy zdaną kwalifikację (jako przykład weźmy kwalifikację e.14), a w praktyce nie jesteśmy w stanie powiedzieć, jak wygląda znacznik PHP. Dlatego też uważam, że to, co oferuje nam każda szkoła średnia to podstawa do działania dalej. Zatem czy da się podjąć pracę bezpośrednio po technikum? Owszem, ale miej na uwadze, że na posadę czeka conajmniej 30 osób. Zakres wiedzy, jaką otrzymujemy jest spory, ale dotyczy on kwalifikacji, a nie rynku pracy.

Zauważyłem również, że technikum w dużej skali dla wielu osób ma wiązać się z programowaniem. To duża bujda. Technikum w pewnym stopniu rozwija ucznia we wszystkich praktycznych kierunkach (czyli hardware & software, sieci komputerowe, projektowanie stron, bazy danych etc.), więc miejsca na programowanie nie ma zbyt dużo, jeżeli ktoś na to liczy. Nie trzeba znać również języków programowania, ponieważ wszystko wyjaśnia się w trakcie lekcji. Osobiście przyszłym maturzystom zazdroszczę możliwości wyboru Pythona na egzaminie dojrzałości, nie miałem z nim do czynienia, ale uważam że jest bardzo ciekawym językiem z dużymi możliwościami (podobno boty napisane w tym języku potrafią rozwiązywać jakieś zagadki ;)).

Jak już wspomniałem, szkoła średnia to podstawa do działania dalej. W liceum jest to z pewnością utrudnione, ponieważ nie ma jako tako punktu, o który można byłoby się zaczepić. Technikum porusza wiele aspektów z informatyki, co pozwala na ukierunkowanie się lub chociaż zainteresowanie się jednym z tematów. Pragnę podkreślić, że materiałów do nauki jest bardzo dużo. Oczywistym jest, że nie można być dobrym administratorem sieciowym oraz programistą języków niskopoziomowych za jednym zamachem, a już na pewno nie po samym technikum. Uzyskana tam wiedza jest często potrzebna, ale to wyłącznie czubek góry lodowej. Nauka poza szkołą z pewnością pozwoli na rozwinięcie swoich umiejętności w danym kierunku. Stąd też nie traktowałbym technikum jako miejsca, gdzie idzie się po zawód, a bardziej jako wybór, który pozwala określić się dokładniej w stosunku do innych osób, które nie wybrały tego typu szkoły. W moim wypadku tak właśnie było - wybrałem technikum, ponieważ lubię informatykę jako całość i myślę, że gdybym ukończył liceum to raczej nie byłoby mnie tutaj.

Popularne wątpliwości co do technikum

Często trafiam na opinie, jakoby trwające rok dłużej technikum to rok w plecy. Teraz, gdy już mam za sobą ten etap edukacji jestem w stanie skonfrontować się z tym problemem. Zanim wybierze się rodzaj szkoły, do jakiej będzie się chodzić, należy mieć na uwadze to, że niekoniecznie przyszłość będzie wiązała się z obranym kierunkiem szkoły średniej. Mam znajomych, którzy zrezygnowali ze studiów, ponieważ nie podobał im się ich wybór. Czyż nie są rok w “plecy”? Ta dziura w postaci roku nauki na studiach została w moim przypadku zastąpiona klasą maturalną. Pozwoliło mi to na solidne zastanowienie się nad przyszłością, załapałem jak wygląda kwestia studiowania (mam znajomych, którzy w tym roku zaczęli ten okres swojego edukacji) i miałem czas na spokojniejsze przygotowanie do matury. Rok dłużej w edukacji będzie również dobry dla osób, które już mają obrany kierunek studiów (a to się prawdopodobnie zmieni) i chcą solidnie napisać maturę. Jak było w moim przypadku? No cóż, jak dla mnie zawsze można było lepiej coś zrobić, a technikum pozwoliło mi to wypełnić, przynajmniej w jakimś stopniu.

Nie chcę jednak idealizować technikum. Dla kilku osób z mojej klasy było ono również nietrafionym wyborem. Jest na to rozwiązanie: jeżeli w miarę wcześnie zrozumiemy, że to nie jest to, gdzie się spełniamy, można zmienić szkołę. Tak też zrobiły osoby z mojej klasy. Dodatkowo, o czym już wspominałem, pierwszy rok jest trudny. Egzaminy potrafią wywierać presję na niektórych, dodatkowo czasami wiedzę było bardzo trudno przyswoić (w moim przypadku to był m.in. routing z kwalifikacji E.13).

Kiedy stawiałem pierwsze kroki w nowej szkole, nie wiedziałem za dużo na temat technikum, zarówno tego w szkole, jak i ogółem. Wyobrażałem je sobie jako miejsce raczej nieprzyjemne. Nie znałem wielu osób, co również miało wpływ na taką opinię. Wbrew pozorom, jak często powtarza mój znany imiennik: nic bardziej mylnego. Jakiś czas po rozpoczęciu nauki poznałem wiele osób, a technikum okazało się super miejscem, gdzie mogę wymienić się poglądami z innymi niemal o każdej branży.

Podsumowanie

Klasa składająca się z trzydziestu trzech osób gdzie tylko jedna osoba jest dziewczyną (tak było u mnie) może wydawać się przerażająca - ale tak naprawdę to grupa ludzi o wielu pasjach, zainteresowaniach, poglądach. Technikum to nie same bydlaki. Jeżeli macie podobne przeczucia, a jesteście właśnie przed takim wyborem, to nie ma się o co martwić. W razie czego zakładka “Kontakt” jest w menu. :) Po czterech latach nauki w technikum mogę szczerze napisać: nie żałuję. To był bardzo dobrze spędzony czas.

Może macie jakieś pytania odnośnie technikum? Chętnie odpowiem w komentarzu. Tymczasem wszystkim uczniom życzę spokojnych wakacji oraz rozsądnych decyzji!

offtop