post
Trzy lata bloga!

Byki w kodzie

Trzy lata bloga!

Spis treści

Ten wpis nie posiada podtytułów. Twoja przeglądarka może również nie obsługiwać JavaScript.

Trzy lata bloga… kupa czasu, nie? W tym czasie dużo się zmieniło. Wrzuciłem do sieci kilka wpisów, zgodnie z zapowiedziami - nie wszystkie były techniczne. A ten jest kolejny. Dzisiaj z tytułu tak wyjątkowej okazji - garść wspomnień, rzeczy wprowadzonych i nie-wprowadzonych na bloga, ciekawostek nie tylko o #bykiwkodzie. Nie przedłużając - zaczynajmy!

Dawno temu przed blogiem

Pierwszy kontakt z komputerem miałem w 2001 roku. To była przerwa zimowa, sala komputerowa w szkole podstawowej. I chociaż mija tyle lat, pamiętam dobrze moje zafascynowanie programem Paint. To było to! Dotychczas znane mi możliwości techniki prezentowane przez dziesiątki pegazusów zostały zmiecione jednym programem w komputerze. Siedziałem przed monitorem i po prostu rysowałem.

Stały kontakt z komputerem miał miejsce kilka lat później. To mogło być w 2006 roku. Dopiero wtedy został zakupiony komputer “do nauki”. Rzecz jasna do ruchu poszły gry, poczynając od Need for Speeda, Gothica, Twierdzy czy DSJ. A, i żeby było trudniej już na dzień dobry - komputer działał na Windowsie Vista. :)

Obrazek przedstawia autora bloga w okolicy 2008 roku

Sama informatyka w moim życiu pojawiła się w 2008 roku (powyżej zdjęcie jakoś z tego okresu - robione u znajomego). Będąc zainteresowanym podręcznikiem szkolnym do zajęć informatycznych (a był to podręcznik mojej siostry) odpaliłem dołączoną do niego płytę z cudownym programem - Scratch. To był przełomowy etap. Za pomocą instrukcji byłem w stanie napisać własną aplikację. Super opcja, nie?

Teraz Scratch jest bardzo popularny wśród młodszych i uważam ten program za bardzo dobry na start z informatyką. Niestety, ja swoje programy klepałem na ślepo. Nie wiedziałem czym są pętle, jak ich używać… efektem tego programy nie były wybitne. Dla ciekawskich (projektów się po prostu wstydzę, więc wprost ich nie podam), chcących zobaczyć moje poczynania: wybiórcze efekty mojej pracy są dostępne na platformie Scratcha pod nickiem używanym na jednym z mediów społecznościowych. Za zażenowanie nie odpowiadam.

Przyszedł czas na sieć. A jestem aktywny od dość dawna, rzecz jasna jak na mój wiek oraz możliwości. Stałe łącze internetowe miałem dopiero w szóstej klasie podstawówki - zatem to był rok 2008. Wówczas założyłem pocztę, której używam do dzisiaj. Dwanaście lat!

Przyszedł marzec, 2010 rok.

Ostatnio na chatcie możecie pewne osoby (dość często, szkoda, że mnie w tym czasie nie ma, tylko gdzieś się błąkam po korytarzach Twierdzy). Chciałbym wam przedstawić dwóch nowych zwiadowców! Nie pamiętam, kiedy ostatnio ktoś się zgłosił i walczył o tę pozycje. Mimo zaostrzonych warunków, (jakie cały czas wprowadzam) Mrozik oraz Radek02 ostro walczyli o swoją posadę w redakcji. Może udało wam się dostać, ale to nie powód do dumy. Pamiętajcie, że w każdej chwili możecie tę posadę stracić, dlatego należy walczyć, aby się utrzymać. Mimo terroru, mam nadzieję, że będzie się nam wspólnie miło i dobrze współpracowało

Właśnie wtedy zostałem częścią ekipy Twierdzy RPG Makera. Program ten pozwalał na tworzenie gier. Mapy, postacie, dialogi. Był to swego rodzaju level-up względem tego, co tworzyłem na Scratchu. Tak oto trzynastoletni Radek, zachwycony możliwościami zaciekle tworzył materiały, pisał recenzje i pomagał ludziom. Tak upłynęło mi kilka lat w internecie… do dzisiaj moje materiały są na stronie Twierdzy. Kto wie - może nawet komuś nieświadomie pomogłem w tworzeniu gry?

W tym czasie po raz pierwszy użyłem normalnego nicku w sieci. Pierwszym, używanym na szeroką skalę był radcio - faktycznie, wtedy byłem bardziej Radciem aniżeli Radkiem. Później używałem - uwaga - ra-da-ra-dek. Radaradek. To trudny nick powstały w wyniku nudy. I już nie funkcjonuje w sieci. Czasem zdarzy się, że używam nicku radeker - tak w ramach wielu wariacji owego nicku.

Z czasem jednak wpadłem na idealne połączenie. Jestem przecież Radek, urodziny mam drugiego kwietnia. To co? Radek02 jest okej. Zdaje się, że gdzieś ten nick był zajęty. Efektem tego powstał radek024. I jest do dzisiaj.

W międzyczasie pojawiło się UltimaForum, kolejne miejsce związane z RPG Makerem. Tam również byłem częścią społeczności. Trudno mi powiedzieć co się z nimi stało, ale chyba coś przestało śmigać… szkoda. To było świetne forum.

Twierdza była dla mnie dość przełomowa. To pierwsze stałe, dłuższe kontakty w internecie. Bardzo to doceniam. Serdecznie pozdrawiam Reptile’a , Rubina oraz Darkfaulta. Te trzy osoby najbardziej zapadły mi w pamięć. No tak - i FireBlade, dziewczynę odpowiedzialną za ekran tytułowej mojej gry (za pomocą RPG Makera zrobiłem grę!). Jako smaczek zarzucam również grafikę przedstawiającego mnie jako bohatera kompatybilnego do wrzucenia w RPG Makera.

Obrazek przedstawia charset Radka w RPGVX

Szkoła średnia

Po ukończeniu gimnazjum najwyższy czas było wybrać szkołę średnią. Wybór był dość jasny: technikum informatyczne. Co to był za wybór - dobrze opisuje artykuł dostępny na blogu.

W drugiej klasie zainteresowałem się stronami internetowymi. To nie tak dawno, 2014 rok. Odczucia były podobne co przy Paincie, Scratchu i RPG Makerze. Mam wpływ na to, co dzieje się na ekranie - wow!

Obrazek przedstawia mem związany z poruszaniem się czegoś na ekranie z inicjatywy użytkownika

Wtedy jeszcze nie wiedziałem jak pisać strony internetowe w sposób prawidłowy. W tym samym momencie popularność na YouTubie zyskał Mirosław Zelent. Chcąc nie chcąc trafiłem na serię z HTMLem i CSSem. Dwa filmy wystarczyło, abym się wkręcił. Na tyle, że zarejestrowałem się na forum. I tak zaczyna się historia najnowsza: strony internetowe.

Strony internetowe na serio

Co to był za okres! Chłonąłem wiedzę jak nigdy wcześniej. Szybko ogarnąłem podstawowe zasady i sam zacząłem pomagać ludziom. Z początku co prawda więcej czytałem, ale w pewnym momencie potrafiłem przez godzinę wytykać błędy w stronach innych. Do dzisiaj też to robię, tyle że w myślach. Sam mam zastrzeżenia co do moich projektów - nawet bloga - ale to się kiedyś zatentegesuje…

Forum Pasja Informatyki mega mnie zmotywowało do pracy. Dość szybko trafiłem do TOP20 osób w rankingu. To było dość dawno i już tak wysoko nie jestem, niemniej nadal figuruję na pierwszej stronie. Na forum poznałem trochę ludzi - szmq, Eryka, Arka… I nadal (co prawda nie tak często) się tam udzielam. Bardzo doceniam te miejsce - przeczuwam, że to będzie ostatnie takie forum w mojej sieciowej wędrówce. Facebook wraz z grupami bierze górę nad takimi miejscami i trochę nad tym ubolewam.

Obrazek przedstawia młodego Radka oraz zeszyt, na którym wskazuje jakieś miejsce - zupełnie jak w codereview

Po jakimś czasie miałem bardzo porządną wiedzę na temat stron. Dlaczego by się nią nie podzielić? Tak oto pojawiła się możliwość napisania książki. Będąc jeszcze uczniem technikum razem z wydawnictwem Helion wydana została publikacja pod tytułem Bootstrap. Tworzenie własnych stylów graficznych. W tym miejscu serdecznie pozdrawiam skład odpowiadający za techniczną część produkcji - w szczególności Panią Małgorzatę Kulik (redaktor prowadzący). Zaraz po premierze dostałem propozycję objęcia Eksperta na forum Pasja Informatyki w zakresie HTMLa i CSSa.

Czas na bloga!

To nietypowe, ale blog powstał po napisaniu książki. Jako że temat obejmował framework CSS, to miałem miejsce na napisanie kilku artykułów powiązanych mniej lub bardziej z witrynami. Ot - chciałem wypełnić lukę.

Tylko jak go nazwać?

Blog radka024? Fuj! Trzeba było się wykazać czymś kreatywniejszym. A ja z reguły na forum wytykam ludziom błędy, to jest byki… byki w kodzie. To jest to! Na początku maja 2017 zacząłem projektować szablon, następnie szybko przerobiłem go pod Jekylla i się zaczęło.

Założenia były bardzo ambitne - wpis na tydzień. Życie jednak mocno weryfikuje. Tak zmieniłem swoje założenia na wpis co miesiąc. A teraz… piszę kiedy mam wenę. W ciągu trzech lat opublikowałem niemal trzydzieści artykułów, w tym osiem nie do końca powiązanych z Informatyką.

Najpopularniejszy wpis to ten dotyczący technikum informatycznego. Właśnie zaczyna się sezon na zapytania na maila. I wiecie co? To mega cieszy, że wpisy pomagają ludziom. Naprawdę, super uczucie. I chociaż zdaję sobie sprawę z tego, że wpisy nie są do końca czytelne, są w nich błędy składniowe - piszę dalej.

Dlaczego? Kieruje mną prosta zasada: razem możemy więcej. Jeżeli dysponujesz wiedzą (której rzetelności jesteś pewien), podziel się nią! Tak robiłem na Twierdzy RPG Makera, Ultimaforum, Youtube (przez krótki czas byłem autorem kilku poradników w grze Minecraft :D), na Pasji Informatyki czy też tutaj.

Przyszłość

Z czasem blog był rozbudowywany. I takie mam plany na jego dalszą egzystencję. Przede wszystkim chciałbym rozbudować bazę autorów na blogu. Nawet powstał jakiś artykuł, wywiad - ale zdaje się, że te rzeczy nie ujrzą światła dziennego. Szkoda…

Dalej: zastanawiam się nad YouTubem. Rzecz jasna nie będzie to super profesjonalne. Czasem po prostu trudno coś wyjaśnić pisząc. Kto wie, może w 2020 pierwsze takie materiały wjadą do sieci?

Przydałaby się też przebudowa bloga. To póki co najbardziej prawdopodobna opcja. Denerwuje mnie w nim kilka rzeczy. Zanim jednak wszystko pójdzie z dymem minie jeszcze chwila. Po prostu nie mam odpowiedniej bazy do takiej przebudowy.

Nie wykluczam też unicestwienia wyszukiwarki Google. Skoro #bykiwkodzie napisałem i ogarnąłem w dwa tygodnie, to za jakiś czas i z tym dam radę.

Podsumowanie

Jako że mija trochę czasu, to w sieci zawarłem kilka znajomości. Poznałem naprawdę masę ciekawych osób:

  • Reptile - ojca sceny RPG Makerowej w Polsce (Dem też tam zaczynał!),
  • chrzebrzeszyńskiego - faceta, który po nocach grał ze mną mecze w LOLu,
  • Monika, Ola, Adrian i Mikołaj - paczki ludzi z grupy na Facebooku, z którą utrzymywałem przez - długi czas kontakt,
  • Eryka - osoba która jako jedna z pierwszych znała odpowiedź zagadki z IRCa na forum Pasji - Informatyki,
  • Comandeera - że da się pisać strony internetowe w sposób idealny,
  • Patryka - osobę w sieci jeszcze bardziej zakręconą aniżeli ja,
  • Basię, Sylwię - świetne dziewczyny, które nie raz pomogły mi ogarnąć się w tych bardziej życiowych sprawach.

Czy to wszystkie osoby? Pewnie nie… jak nic o kimś zapomniałem.

Dlatego gorąco zachęcam każdego do działania na rzecz swojej ulubionej dziedziny. Obecnie widzę silnie rosnące zainteresowanie stricte tematycznymi portalami. To dobry czas na wykazanie się. Niekoniecznie w formie pisemnej - już od jakiegoś czasu zalewają nas podcasty, nowe kanały na Youtube czy też ładne Instagramy. Może TikTok będzie odpowiednią platformą dla Ciebie? Snapchat na moje nieszczęście umiera. Niemniej warto spróbować.

Teraz najczęściej znajdziecie mnie na Instagramie, gdzie z reguły dzielę się moim małym zbiorem monet czy też nie-tak-ładnymi zdjęciami. Nie podaję nicku, ponieważ nie dalej jak pół roku temu zunifikowałem moje platformy. Jeżeli widzicie w sieci kogoś o nicku radek024 - to najprawdopodobniej ja.

Dzięki serdeczne za przeczytanie wpisu. W ciągu tych kilkunastu minut przebyliśmy, drogi Czytelniku, niemal całe moje informatyczne rozboje. Strach pomyśleć, co będzie za kolejne trzy lata…

Jaka historia stoi za Wami? Jak trafiliście tutaj? Czekam na Wasze komentarze. Do zobaczenia w kolejnym wpisie!

offtop